pro-cycling.org
Giro: Gaviria po raz drugi, Jungels wciąż liderem
napisał: Magda Tkacz (2017-05-10 17:34:46).

W akcji dnia mogliśmy obserwować Macieja Paterskiego (CCC Sprandi Polkowice), a jego towarzyszem w ucieczce był Evgeny Shalunev (Gazprom). Duet zgarnął wszystkie przewidziane na etap premie, ale na finisz przed grupą nie mogli liczyć. Z rozpędzonego peletonu najszybszy był ponownie Fernando Gaviria (QuickStep Floors), a liderem pozostał jego klubowy kolega Bob Jungels.



Fot. LaPresse


Zapowiedź pierwszego tygodnia Giro d'Italia 2017
Wyniki 5. etapu Giro d'Italia 2017

Etap 5. liczył sobie blisko 160 kilometrów, a trudności umiejscowiono na pierwszą część dystansu, gdzie kolarze musieli zmierzyć się z dwoma niewielkimi podjazdami. W drugiej połowie odcinka zawodnicy jechali już w zupełnie płaskim terenie, wzdłuż brzegu morza. Przed samą metą w Messynie peleton pokonał jeszcze 6- kilometrową rundę po mieście, aby móc spokojnie wjechać na metę. Jak się okazało, okrążenie było małą zmyłką dla zawodnika Bahrain – Merida, Luki Pibernik, który przekraczając kreskę na początku rundy, myślał, że wygrał etap.

Niespełna 15 minut po starcie uformowała się ucieczka dnia, w której znalazł się Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice), a współtowarzyszem Polaka był Evgeny Shalunev (Gazprom). Duet nie miał problemu, aby wyrobić sobie przewagę, która dosyć szybko wzrosła do blisko 4 minut. W między czasie kolarze usiłowali przeskoczyć do czołówki, jednak to zadanie przerosło śmiałków. Pozostałe ekipy nie kwapiły się do gonienia ucieczki, przynajmniej nie w pierwszej godzinie wyścigu.

Na 100 kilometrów do mety z przodu peletonu pojawili się zawodnicy Lotto – Soudal oraz Bahrain – Merida, którzy z mobilizacją rozpoczęli proces niwelowania przewagi. Zadanie mimo wszystko nie było proste, różnica wahała się miedzy 2, a 3 minutami. W międzyczasie Paterski wygrał górską premię oraz dwie lotne. Na tych drugich aktywny w peletonie był Fernando Gaviria (QuickStep Floors), zawzięcie walcząc o 3. miejsce, aby podskoczyć w klasyfikacji sprinterskiej.

Im bliżej do mety, tym peleton pracował co raz ciężej, aby doścignąć uciekający duet. Sprinterzy nie mieli zamiaru oddać etapu w ręce uciekinierów i tak na 15 kilometrów do mety Paterski wraz z Shalunevem zostali wciągnięci do peletonu. Po wjechaniu do Messyny grupa nabierała rozpędu, a mimo to na chwilę oderwał się już wcześniej wspomniany Pibernik. Jego pomyłka nie wpłynęła na dalsze losy etapu i na mecie zawitał peleton w całej okazałości, z którego najszybszy był ponownie Fernando Gaviria, wyprzedzając Jakuba Mareczko (Wilier-Triestina) oraz Sama Bennetta (Bora – Hansgrohe). Liderem pozostał Bob Jungels (QuickStep Floors).