pro-cycling.org
Torowy PŚ: Trzy medale dla Polski w ostatnim dniu
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-11-05 21:43:36).

W niedzielę rozegrane zostały ostatnie wyścigi pierwszej rundy torowego Pucharu Świata 2017/2018. Kolarze rozpoczęli ściganie po pruszkowskim welodromie jeszcze przed południem i walczyli do późnych godzin wieczornych. Największe emocje wśród zgromadzonych na torze kibiców wzbudził finał indywidualnego wyścigu na dochodzenie kobiet, w którym po złoto sięgnęła Justyna Kaczkowska.



Fot. Polski Związek Kolarski | Szymon Gruchalski


Trzeciego i zarazem ostatniego dnia Pucharu Świata w Pruszkowie tempo nie zwalniało. Do rozegrania były sprint drużynowy, keirin, madison i wyścig indywidualny na dochodzenie kobiet oraz sprint indywidualny, wyścig drużynowy na dochodzenie i omnium mężczyzn. Kibice wypełnili trybuny, a kolarze dopełniali wszelkich starań, by nie zawieść ich oczekiwań.

Sporego pecha mieli dziś Szymon Sajnok, Szymon Krawczyk, Bartosz Rudyk i Alan Banaszek w 1. rundzie wyścigu drużynowego na dochodzenie, w którym zmierzyć się mieli z Niemcami. Niestety wyścig został dwukrotnie przerwany, a ostatecznie Polacy zostali relegowani przez sędziów na ostatnie miejsce w grupie za popełniony falstart. Ostatecznie więc nasza drużyna zakończyła rywalizację na 8. miejscu.

Nie powiodło się także dziś Julicie Jagodzińskiej, która nie zdołała awansować do finały kobiecego keirinu. Polka była 4. w swoim biegu w repasażach, kończąc tym samym rywalizację.

Przez cały dzień na welodromie w Pruszkowie toczyły się zmagania w męskim sprincie indywidualnym, w którym biało-czerwone barwy reprezentowali Daniel Zieliński i Mateusz Rudyk. Zieliński niestety ie zdołał przebrnąć przez 1/16 finału i odpadł, przegrywając z Japończykiem Tomoyukim Kawabatą. Tymczasem znacznie lepiej spisywał się Rudyk, który już w kwalifikacjach pokazał się z świetnej strony, pobijając rekord Polski. Później było już tylko lepiej, bo Mateusz bez problemów przeszedł przez 1/8 finału, a w kolejnej rundzie dwukrotnie pokonał Ryana Owensa i przeszedł do walki w półfinale. Tam niestety nie był w stanie pokonać piekielnie mocnego Australijczyka Matthewa Glaetzera, zdobywając ostatecznie srebrny medal.

W innym z wyścigów emocjonować się dziś było można jazdą Justyny Kaczkowskiej, która już w piątek sięgnęła po srebro w scratchu. Tym razem bez najmniejszego problemu awansowała do finału indywidualnego wyścigu na dochodzenie, gdzie stoczyła bój o złoto z Holenderką Annemiek van Vleuten. Polka nie dała jednak rywalce z Niderlandów najmniejszych szans, powiększając swoją przewagę z każdym kolejnym okrążeniem. Niesiona dopingiem Polka sięgnęła po pewne zwycięstwo.

Ogrom emocji zgromadzonym na torze widzom dostarczał dziś także Szymon Sajnok, który poza - nieudanym niestety - startem w wyścigu drużynowym na dochodzenie, ścigał się także w torowym wieloboju czyli omnium. Rozpoczął spokojnie, zajmując 9. miejsce w scratchu, pierwszym z czterech wyścigów. Kolejną odsłoną rywalizacji był wyścig tempo, w którym Szymon z - wydawałoby się - dużą lekkością nadrobił okrążenie nad rywalami i zgarnął dzięki temu dodatkowe punkty, który zapewniły mu zwycięstwo w wyścigu. Następnym w kolejności wyzwaniem był wyścig eliminacyjny, w którym na co drugim okrążeniu odpada zawodnik, który jako ostatni przekroczy linię mety. Szymon umiejętnie przeskakiwał do przodu, kiedy było trzeba, kończąc wyścig na 2. miejscu. Finałem omnium był z kolei wyścig punktowy. Emocje ogromne, walka zacięta o każdy punkt. Ostatecznie Sajnok uzbierał ich dość, by cały wielobój zakończyć na drugim miejscu, dokładając kolejny srebrny medal do dorobku polskiej kadry.

W wieczornej sesji rozgrywany był również m.in. kobiecy madison, w którym wystartowały Nikol Płosaj i Wiktoria Pikulik. Polki początkowo jechały aktywnie, jednak później wyścig zdominowany został przez ich rywalki i ostatecznie nasz duet zakończył walkę na 13. pozycji.

Źrodło: Informacja prasowa| Polski Związek Kolarski