pro-cycling.org
Torowy PŚ: Pierwszy dzień w Manchesterze bez sukcesów
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-11-10 23:48:58).

Za naszą kadrą torową pierwszy dzień rywalizacji w drugiej rundzie Pucharu Świata, która rozgrywana jest na welodromie w brytyjskim Manchesterze.



Fot. Polski Związek Kolarski | Szymon Gruchalski


Niespełna tydzień po zmaganiach w Pruszkowie, czołowi kolarze świata przenieśli się do Manchesteru, gdzie od piątku do niedzieli odbywa się druga runda tego najbardziej prestiżowego wydarzenia w kolarstwie torowym.

W pierwszym dniu rozgrywane były sprinty drużynowe, scratche, wyścig drużynowy na dochodzenie mężczyzn oraz omnium kobiet. Z wyjątkiem kobiecego scratchu Polska miała swoich przedstawicieli we wszystkich konkurencjach, choć walka o medale okazała się dziś poza ich zasięgiem.

Na pierwszy ogień ruszyły Marlena Karwacka z Urszulą Łoś, które zmierzyły się z rywalkami w sprincie drużynowym. Pojechały mocno, ale uzyskany rezultat pozwolił im na zajęcie dopiero 13. miejsca, więc nie było mowy o awansie do 1. rundy. Trochę lepiej spisali się tu nasi torowcy - Rafał Sarnecki, Mateusz Lipa i Mateusz Rudyk - którzy awansowali do 1. rundy po dobrym starcie w kwalifikacjach. Tam ścigali się jednak z Brytyjczykami, od których okazali się zdecydowanie słabsi. Ostatecznie biało-czerwone trio skończyło sprint na 8. pozycji.

Kolejną z konkurencji było omnium, czyli torowy wielobój, na który składają się cztery konkurencje: scratch oraz wyścigi tempo, eliminacyjny i punktowy. Nikol Płosaj jechała za każdym razem aktywnie, ale nie była w stanie sprostać znacznie lepszym rywalkom. Kolejno zajmowała 13., 19., 12. i 9. miejsc, a w końcowej klasyfikacji generalnej omnium była 17.

Spore nadzieje wiązać było można z męskim wyścigiem na dochodzenie drużyn, w którym jechali Bartosz Rudyk, Szymon Sajnok, Szymon Krawczyk i Adrian Tekliński. Skład ten jednak różnił się od tego, w jakim panowie ścigali się w Pruszkowie i przełożyło się to również na końcowy wynik. Nasza czwórka nie przeszła pomyślnie kwalifikacji, kończąc je na 9. miejscu.

W męskim scratchu udział brał mistrz świata w tej konkurencji Adrian Tekliński. Jadąc w tęczowym trykocie nie miał jednak łatwo i rywale skrupulatnie go pilnowali, uniemożliwiając podejmowane akcje. Rozgrywany „na kreskę” wyścig Tekliński skończył na 15. pozycji.

Źródło: Informacja prasowa | Polski Związek Kolarski