pro-cycling.org
Froome wiosnę spędzi w Europie
napisał: Mateusz Dudek (2017-12-02 14:12:59).

Chris Froome, który ogłosił, że w maju wystartuje w Giro d'Italia planuje kalendarz startów poprzedzających pierwszy cel w sezonie 2018. Wszystko wskazuje na to, że w odróżnieniu od lat ubiegłych sezon rozpocznie w Europie. W planach ma m.in. start w Tirreno-Adriatico czy Tour of the Alps.



Fot. Team Sky


Brytyjczyk sezony 2016 i 2017 rozpoczynał już w styczniu w Australii. Wtedy jednak kalendarz startów budowany był tak aby szczyt formy przyszedł w lipcu podczas Tour de France. W najbliższym sezonie będzie inaczej. Po tym jak Froome ogłosił, że wystartuje w maju w Giro zdecydowano, że przyszłoroczny sezon 32-latek rozpocznie w lutym w Europie. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku kiedy sezon rozpoczął od udziału w Vuelta a Andalucia. Narazie nie wiadomo, który wyścig będzie tym pierwszym w nowym sezonie.

Na początku marca kolarz Team Sky wystartuje w Tirreno-Adriatico, który jest jednym z kluczowych elementów przygotowań do włoskiego Wielkiego Touru. Będzie to dopiero drugi start Froome'a w tym wyścigu. Poprzednio wystartował w nim w 2013 roku wygrywając etap kończący się na Prati di Tivo. W klasyfikacji generalnej był wówczas drugi za Vincenzo Nibalim.

W kwietniu Brytyjczyk wystartuje w Tour of the Alps lub Tour of Croatia. Bardziej prawdopodobny wydaje się start w dawnym Giro del Trentino. Ostatnie trzy edycje padły łupem Gerainta Thomasa, Mikela Landy oraz Richie'go Porte'a, którzy przygotowywali się do startu w Giro w roli lidera Team Sky. Argumentem przemawiającym za startem w rozgrywanym we Włoszech i Austrii wyścigu jest fakt, że po jego zakończeniu Froome będzie pozostać na miejscu i przeprowadzić rekonesans kluczowych podjazdów Giro 2018 czy trasy czasówki z Trento do Rovereto.

Spekuluje się, że poza wyżej wymienionymi wyścigami Brytyjczyk może nie startować w innych wyścigach przed majowym Giro. Wynika to z faktu, że Brytyjczyk chce zachować jak najwięcej sił bowiem w lipcu stanie przed szansą sięgnięcia po czwarty z rzędu, a piąty w ogóle triumf w Tour de France. Zapewne 32-latek czas między wyścigami spędzi m.in. na obozach wysokościowych na Teneryfie.