pro-cycling.org
Dariusz Banaszek pozostał prezesem PZKol
napisał: Martyna M. Kobylińska (2017-12-22 18:39:27).

W piątkowe popołudnie w siedzibie Polskiego Związku Kolarskiego w Pruszkowie odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Delegatów PZKol. Na swoim stanowisku pozostał Prezes Dariusz Banaszek.





W dniu 20 listopada 2017 r. Zarząd Polskiego Związku Kolarskiego podjął uchwałę o zwołaniu Nadzwyczajnego Zgromadzenia Delegatów na dzień 22 grudnia 2017 r. w celu wyboru Zarządu PZKol w nowym składzie osobowy, tj. odwołania i powołania Prezesa Zarządu oraz pozostałych poszczególnych jego członków. Był to efekt afery, jaka wybuchła w kolarskim środowisku na początku listopada, kiedy to z dalszego sponsorowania PZKol wycofała się, ze skutkiem natychmiastowym, firma CCC S.A. - wieloletni partner Związku. Był to jednak tylko początek.

Prawdziwą lawinę zapoczątkował jednak opublikowany w serwisie sportowefakty.wp.pl wywiad, w którym Piotr Kosmala, były wiceprezes PZKol, mówił o podejrzeniach molestowania seksualnego kierowanych w stronę jednego z wysoko postawionych działaczy PZKol. Sprawą zajęła się prokuratura, zawiadomiona już wcześniej przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. W międzyczasie z współpracę z PZKolem zawiesił sponsor techniczny 4F, a przelewy wstrzymały także Orlen i MSiT.

W efekcie Minister Sportu Witold Bańka zaapelował, również poprzez media społecznościowe, do wszystkich członków Zarządu o natychmiastową rezygnację z pełnionych funkcji, którzy stopniowo zastosowali do do wezwania. W efekcie od 1 grudnia 2017 r. jedynym pozostającym na swoim stanowisku członkiem Zarządu był Prezes Dariusz Banaszek, który zadeklarował podanie się do dymisji podczas NWZD 22 grudnia.

- Moje stanowisko jest jasne. Wybrali nas delegaci środowiska. Nie naruszyliśmy prawa w żadnej kwestii. Działaliśmy na rzecz związku, chcąc wykluczyć osoby działające na szkodę związku - mówił wówczas Banaszek. - Panie Ministrze nie podam się do dymisji na Pana warunkach. Jeszcze raz podkreślam - nie kupi Pan pieniędzmi podatników stanowisk w Polskim Związku Kolarskim. Nie ma Pan żadnych uprawnień do decydowania kto ma kierować Polskim Związkiem Kolarskim. O tym zdecydują delegaci w dniu 22 grudnia. [...] Podczas nadzwyczajnego walnego zgromadzenia delegatów w dniu 22 grudnia 2017 złożę dymisję z funkcji prezesa związku.

Podczas piątkowego Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów PZKol Prezes Banaszek złożył sprawozdanie z działalności Związku w mijającym roku, po którym nastąpiła ożywiona dyskusja - chwilami mniej, chwilami bardziej merytoryczna. Głos zabierali zarówno delegaci związku, jak i byli kolarscy mistrzowie, którym na sercu leży dobro polskiego kolarstwa.

Odpowiadając na liczne pytania i zarzuty, wysunięte przez wypowiadające się osoby, Prezes Banaszek zapowiedział, że nie zamierza zrealizować złożonej przed trzema tygodniami deklaracji i nie poda się do dymisji. Oznaczało to, że o jego być albo nie być zadecydują delegaci w jawnym głosowaniu. Na NWZD przybyło 74 z 85 delegatów, co oznaczało, że do odwołania Prezesa potrzeba 51 głosów. Był to jednak limit nie do osiągnięcia - za odwołaniem było zaledwie 16 delegatów, a 5 się wstrzymało. 48 delegatów uznało, że Prezes powinien pozostać na swoim stanowisku.

Kolejnym punktem obrad był wybór nowych członków Zarządu, do którego weszli: Janusz Pożak, Andrzej Domin, Katarzyna Dzięcioł-Biełowieżec, Zbigniew Klęk, Przemysław Bednarek, Andrzej Chmurzewski, Artur Szarych oraz Robert Radosz.

Nie trzeba było długo czekać na reakcję Ministra Sportu i Turystyki Witolda Bańki, który tuż po informacji o wyniku głosowania nad odwołaniem Dariusza Banaszka napisał na Twitterze: Słyszałem, że delegaci z Polskiego Związku Kolarskiego niewłaściwie zinterpretowali słowo RESET, rozumiejąc je w kontekście wyłącznie „bankietowym”. Tym samym od 2018 r. finansowanie kolarstwa następować będzie poprzez Polski Komitet Olimpijski, a Polski Związek Kolarski pozostanie bez środków MSiT.