pro-cycling.org
Riccardo Ricco planuje powrót do ścigania
napisał: Mateusz Pikos (2017-12-29 22:35:32).

Ricco należy do tych kolarzy, którzy zapadli w pamięci kibiców i kolegów z peletonu przede wszystkim dzięki dopingowym ekscesom. Poza smykałką do wspomagania się w nielegalny sposób Włochowi nie można odmówić wytrwałości, gdyż na wiele lat przed zakończeniem dyskwalifikacji zapowiedział powrót do ścigania.





Na chwilę obecną trzykrotny zwycięzca etapowy Giro d’Italia odbywa 12-letnią karę w postaci zakazu startów w oficjalnych imprezach sportowych. Mimo 40 lat na karku, które będzie miał Riccardo Ricco po zakończeniu „odsiadki” w 2023 roku, nie zamierza rezygnować ze ścigania na profesjonalnym poziomie.

Wspomniana kara obowiązuje od 2011 roku, gdy wyszedł na jaw proceder wspomagania się przez przetaczanie krwi w domowym zaciszu, proceder za który Ricco nieomal przypłacił własnym życiem. Wymiar kary wynikał z faktu, iż była to kolejna wpadka dopingowa Włocha. Pierwszym udokumentowanym oszustwem była wpadka w czasie Wielkiej Pętli w 2008 roku. Wówczas wykryto w organizmie „Kobry” EPO 3. generacji – CERA.

- Posiadam obecnie lodziarnię na Teneryfie. Robię nawet lody dla psów. Wszystko idzie dobrze. Prawdopodobnie dlatego, że pracuję nad tym, ale myślę o zmianie. Lubię przygotowywanie lodów, jednak to nic przy mojej miłości do kolarstwa - powiedział Ricco.

- Będę miał 40 lat po zakończeniu mojej dyskwalifikacji w 2023 roku. Nadal będę w stanie nawiązać walkę. Jeśli będę trenował obecnie, będę silniejszy niż kiedykolwiek, czuję to. Jakieś zespoły zechcą mnie, a jeśli nie to założę własny. Wszystko jedno, prędzej czy później wrócę do ścigania - stwierdził Włoch.