pro-cycling.org
Czy Petera Sagana da się nie lubić?
napisał: Artur Pierzyński (2018-01-19 19:45:16).

Peter Sagan jest barwną postacią i zdążył już zgromadzić sporą rzeszę fanów. Dziś po raz kolejny pokazał, że ciężko go nie lubić.



Fot. Bora-hansgrohe


Rozgrywany w połowie stycznia Santos Tour Down Under ma to do siebie, że panują na nim ogromne upały. Mimo, że dystanse kolejnych etapów i tak są niezwykle krótkie - jak na worldtourowy wyścig - to nierzadko organizatorzy dodatkowo jeszcze je skracają.

Dziś nie było wcale lżej. Kolarze spędzili blisko 3 i pół godziny w 45-stopniowym skwarze, nim dotarli do mety. Podczas, gdy większość z nich nie miała siły ani chęci ruszyć choćby małym palcem po takim wysiłku, to Peter Sagan - etapowy zwycięzca i nowy lider klasyfikacji generalnej - musiał czuć się nad wyraz rześko.

Po finiszu Słowak natknął się na ekipę sprzątającą wielki dmuchany baner, koło którego większość przejechałaby obojętnie, ale nie on. Mistrz świata, przystrojony w swoje tradycyjne już narciarskie gogle, ochoczo wziął się do pomocy przy składaniu baneru. Nie odmawiał również kibicom wspólnych zdjęć.