pro-cycling.org
Heinrich Haussler złamał obojczyk
napisał: Mateusz Dudek (2018-01-30 23:19:35).

Pech nie opuszcza 33-letniego Heinricha Hausslera. Po niemal w całości straconym ubiegłym sezonie Australijczyk straci początek kolejnego sezonu z powodu złamanego obojczyka.



Fot. Bahrain-Merida/ bettiniphoto


W sezonie 2017 kolarz Bahrain-Merida zaliczył raptem 12 dni wyścigowych. Częściej niż w peletonie znajdował się w gabinetach lekarskich. W ciągu roku dwukrotnie przeszedł operację kolana i zmagał się z depresją. Wydawało się, że problemy doświadczonego kolarza zaczęły omijać i po w pełni przepracowanym okresie przygotowawczym rozpocznie nowy sezon w Dubai Tour. Nic bardziej mylnego. Podczas jednego z ostatnich przed wylotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich treningów Haussler upadł i złamał obojczyk.

- Miałem szczęście, że szybko udało mi się trafić do szpitala i szybko udzielona została mi specjalistyczna pomoc. Niestety jednak potwierdziło się, że złamałem obojczyk. Jestem bardzo pewny siebie i zdeterminowany aby jak najszybciej wrócić na rower. Moja forma była ostatnio bardzo dobra, ponieważ dobrze przepracowałem czas na obozie ekipy w Calpe. Jedyną wadą jest teraz to, że nie będę mógł być z drużyną i ścigać się w Dubaju - przyznał Australijczyk.

Problemy zdrowotne trapiące w ostatnim roku Hausslera spowodowały, że ten nie był pewny miejsca w Bahrain-Merida na kolejny sezon. 33-latek nie poddawał się jednak i po rehabilitacjach wrócił do ścigania w sierpniu i zdołał zająć m.in. 15. miejsce w Cyclassic Hamburg. Determinacja została wynagrodzona i Australijczyk otrzymał kontrakt na kolejny rok. Teraz twierdzi, że obecna kontuzja jest niczym w porównaniu do tych, które trapiły go przez ostatnie 12 miesięcy i zrobi wszystko aby jak najszybciej rozpocząć sezon.

- Czuję i wierzę, że to tylko mały problem w porównaniu z tym, co przeszedłem w zeszłym roku. Nie martwię się. Ten upadek był trochę niefortunny, ale moja determinacja do powrotu jest wyższa niż kiedykolwiek wcześniej i wiem, że wkrótce wrócę - zapowiada Haussler.

Dyrektor generalny Bahrain-Merida Brent Copeland wiarzył w Hausslera przez cały ostatni sezon i przyznaje, że ostatni wypadek rzeczywiście można określić mianem niefortunnego.

- Jego kondycja fizyczna naprawdę była dobra, a sztab medyczny i trenerzy byli bardzo zadowoleni z jego postępów. Zawsze staramy się patrzeć na pozytywy i i tym tutaj jest fakt, że mamy początek sezonu, a kiedy operacja zostanie zakończona, jesteśmy pewni, że Heinrich powróci do rywalizacji jak tylko lekarze wydadzą na to zgodę. Jest zdeterminowany i pozytywnie nastawiony, a to właśnie sprawia, że ​​wierzymy, że wróci silniejszy gdy tylko się wyleczy - powiedział Copeland.