pro-cycling.org
Trudny początek Kittela w Katushy
napisał: Mateusz Dudek (2018-02-08 00:21:10).

Na pewno nie tak wyobrażał sobie pierwsze starty w nowych barwach Marcel Kittel. Niemiec, który dołączył do ekipy Katusha-Alpecin, podczas dwóch pierwszych etapów Dubai Tour nie zdołał włączyć się do walki o zwycięstwo.



Fot. Katusha-Alpecin


29-latek, który po dwóch bardzo udanych i obfitujących w sukcesy sezonach w barwach Quick-Step Floors zdecydował się zmienić pracodawcę i dołączyć do ekipy Katusha-Alpecin, liczył zapewne, że w wyścigu, w którym przed rokiem wygrał trzy etapy, uda mu się mocno otworzyć sezon i "włączyć" licznik zwycięstw w 2018 roku. Na dwóch pierwszych etapach Niemiec z różnych powodów nie był w stanie powalczyć o zwycięstwo.

Oba dotychczasowe finisze w Dubai Tour były mocno chaotyczne. Zapewne jest to związane z początkiem sezonu i faktem, że wielu kolarzy łapie pierwsze kilometry wyścigowe w sezonie i ciężko liczyć na to, że pociągi sprinterskie będą funkcjonować bez problemów. Tak też było w przypadku ekipy Katushy. O ile na pierwszym etapie Kittelowi skuteczną walkę zablokował defekt roweru, o tyle na drugim przyczyną było kiepskie rozprowadzenie przez nowych kolegów. Dlatego po zakończeniu etapu kolarze Katushy zgromadzili się przy swoim samochodzie i dyskutowali o tym co poszło nie tak i jak można temu zaradzić.

- W końcówce popełniliśmy kilka błędów. Może jesteśmy jeszcze zbyt nerwowi i brakuje chłodnej głowy. Tak się czasem dzieje. Mówiłem wcześniej, że jest to wyścig, który pozwoli przetestować różne rzeczy, ale i popełnić błędy. Dzisiaj byliśmy daleko, ale to jest proces proces, przez który musimy przejść, a nasza motywacja jest duża - przyznaje Kittel. - Chcieliśmy pojechać lewą stroną drogi. To było jednak trudne do zrealizowania, a komunikacja nie była najlepsza. Dobrze, że to się dzieje właśnie teraz. Siedzimy po etapie i jesteśmy rozczarowani, ale to dobry znak - stwierdził 29-latek.

Kittel jest jednak zdania, że porażki na pierwszy dwóch etapach szybko mogą przekuć się w zwycięstwo.

- Próbowaliśmy wszystko zrobić jak najlepiej, ale to nie wystarczyło. Jutro będzie kolejna szansa, a jeśli nie to mamy jeszcze ostatni etap. Chcemy iść na całość i jestem pewien, że jeśli będziemy dalej tak pracować to od zwycięstwa dzieli nas niedaleka droga - zapowiada Niemiec.