pro-cycling.org
Podsumowanie przełajowego weekendu 10-11.02.2018
napisał: Mateusz Pikos (2018-02-11 23:05:00).

Tydzień po najważniejszej imprezie sezonu, która została rozegrana w holenderskim Valkenburgu czołówka specjalistów od błotnego ścigania przeniosła się do Belgii, gdzie czekały ją dwa wyścigu wchodzące w skład cyków DVV verzekeringen trofee i Telenet Superprestige.



www.superprestigecyclocross.be


DVV verzekeringen trofee #8 – Krawantencross

Wyścig rozgrywany w Lille nieopodal Antwerpii był ostatnią odsłoną zmagań w ramach jednej z najbardziej prestiżowych serii imprez w przełajowym kalendarzu. Wyścig pań okazał się potwierdzeniem dominacji mistrzyni świata z Bieles i Valkenburga. Sanne Cant samotnie przekroczyła linię mety przed własną publicznością. Jako druga 13 sekund po triumfatorce na mecie zameldowała się Holenderka – Maud Kaptheijns. Podium uzupełniła druga z Holenderek – Annemarie Worst.

Wyścig mężczyzn w przeciwieństwie do wyścigu kobiet okazał się udanym odwetem jednego z przegranych w Valkenburgu. Mathieu Van der Poel nie miał tym razem sobie równych i przekroczył linię mety z ponad półminutową przewagą nad najlepszym z zawodników gospodarzy – Timem Merlierem, który zajął drugie miejsce. Zaledwie 2 sekundy później finiszował kolejny z Belgów, trzeci tego dnia – Lauresn Sweeck.

Telenet Superprestige #7 – Hoogstraten

Kolejny dzień to kolejna impreza rangi UCI C1 rozgrywana w ramach innego prestiżowego cyklu - Telenet Superprestige. Tym razem kolarki i kolarze rywalizowali w Hoogstraten w pobliżu granicy belgijsko-holenderskiej. Wśród pań sobotni sukces powtórzyła Sanne Cant, która finiszowała niemal pół minuty przed drugą, podobnie jak dzień wcześniej - Maud Kaptheijns. W odróżnieniu od wyścigu w Lille na najniższym stopniu podium oklaskiwana była Brytyjka – Helen Wyman.

W wyścigu mężczyzn Mathieu Van der Poel kolejny raz pokazał, że trzecie miejsce przed tygodniem było najprawdopodobniej wypadkiem przy pracy. Holender zdominował rywalizację i przekroczył pierwszy linię mety ponad 20 sekund przed drugim Laurensem Sweeckiem. Trzecie miejsce padło z kolei łupem starszego z braci Van der Pole – Davida. Oba starty z pewnością nie ułożyły się po myśli nowego, starego mistrza świata, który w sobotę zakończył zmagania 8. miejscu, a w niedzielę zdołał zafiniszować dwa oczka wyżej.