pro-cycling.org
Piotr Ejsmont i 50 subiektywnych wyróżnień kolarskich 2017 roku
napisał: Piotr Ejsmont (2018-01-02 15:34:09).

Po raz kolejny przyznaję z przymrużeniem oka wyróżnienia pozytywne i negatywne kolarzy oraz zdarzeń związanych z rowerowaniem.





1. Nasz mistrz nad mistrzami: Adrian Tekliński za zdobycie tytułu mistrza świata.

2. Nasi mistrzowie: Michał Kwiatkowski, Rafał Majka, Maciej Bodnar, Tomasz Marczyński, Adrian Kurek, Katarzyna Niewiadoma, Wojciech Pszczolarski, Mateusz Rudyk, Justyna Kaczkowska, Szymon Sajnok, Maja Włoszczowska, Marta Jaskulska, Alan Banaszek.

3. Światowi mistrzowie nad mistrzami: Peter Sagan, Vincenzo Nibali, Kristina Vogel, Anna Van der Breggen oraz Tom Dumoulin.

4. Największa wojowniczka: Małgorzata Jasińska, czego dowiodła na wyścigu w Madrycie i nie tylko tam.

5. Mistrz detali: Maciej Bodnar, któremu centymetrów zabrakło do wygrania po ucieczce na etapie w Tour, miał nieco za dużo ciśnienia w oponach podczas czasówki na mistrzostwach świata i przez to upadł dwa razy a w Tour o ułamki sekundy wygrał z Kwiatkowskim czasówkę.

6. Fair play: Michał Kwiatkowski, który na etapie Tour de France pomógł dojechać do mety rozbitemu w kraksie Rafałowi Majce.

7. Feniks z popiołów: Annemiek van Vleuten, która omal nie straciła życia po kraksie w Rio de Janeiro rok temu, a w tym sezonie była w ścisłej czołówce świata.

8. Nagroda biura turystyki: Justyna Kaczkowska, która w Pruszkowie w wyścigu na dochodzenie omal nie doszła van Vleuten, co Holenderka skomentowała słowami czas na wypoczynek w ciepłych krajach.

9. Nagroda siły kobiet: Znowu van Vleuten, która podczas Tour de France na etapie kończącym się podjazdem na Izoard miała czas wspinaczki lepszy od wszystkich kolarzy za wyjątkiem tylko Primoza Roglica.

10. Nagroda elegancji: Katarzyna Niewiadoma w prześlicznej kreacji na gali UCI na zakończenie sezonu.

11. Ulubieniec kibiców: Peter Sagan , który podczas górskiej końcówki wyścigu w Kalifornii, sprawił kibicom niesamowitą radość, jadąc - jak często mu się to zdarza - tylko na tylnym kole roweru. Na drugim miejscu jest Mathieu Van der Poel, który prowadząc wyraźnie w przełaju w Loenhout popisywał się efektownymi skokami na rampie.

12. Talent roku: Belg Dylan Teuns, dobrze sprintuje, wspina się i jeździ czasówki. A do tego wygrywa. Będą z niego ludzie.

13. Mistrz starej sztuki jeżdżenia: Rigoberto Uran. Na górskim etapie Tour w rowerze Rigo uszkodziła się elektryczna przerzutka. Do mety było blisko. Rigo zdecydował się nie wymieniać roweru. Ogromnym wysiłkiem wdrapał się na ostatnią górę, jadąc na sztywnym przełożeniu i jeszcze wygrał etap. Jak 100 lat temu, kiedy kolarze nie mieli przerzutek.

14. Największy uparciuch: Alan Banaszek, który dzień w dzień walczył o zwycięstwo na etapach Tour de l’Avenir i zawsze dojeżdżał w czubie peletonu.

15. Nagroda do ostatniej kropli krwi: Mathieu van der Poel, Lars Van den Haer oraz Toon Aerts, którzy podczas przełaju kończącego się na podjeździe pod Koppenberg dali z siebie wszystko i jeszcze więcej. Na linii mety padali jak muchy. Dla kolejnych kolarzy wszystkie miejsca leżące były szybko zajęte.

16. Ucieczka, której nikt nie doścignie: Michele Scarponi oraz Ferdi Kubler, dotąd najstarszy zwycięzca Tour de France. Obaj to niesamowicie barwne postacie.

17. Największe pożegnanie z szosą: Alberto Contador, Tom Boonen oraz Thomas Voeckler.

18. Najbardziej oryginalne powiedzenie: Rafał Majka, który po kraksie w Tourze oświadczył, że jest podarty.

19. Kawalarz roku: Francuz Lilian Calmejene przed startem do etapu Touru dla kawału powiedział kolegom z drużyny, że dziś wygra etap. Kawał się udał, bo go wygrał.

20. Policjantka roku: Kristina Vogel, która w Pruszkowie oświadczyła, że żaden rabuś jej nie ucieknie.

21. Najlepsza nasza impreza roku: Torowy Puchar Świata w Pruszkowie.

22. Trasa roku: Czasówka pod górę podczas mistrzostw świata w Bergen. Czasówka stała się fascynująca, a nie nudna.

23. Najlepsza telewizja: Michał Kwiatkowski i jego osobiste transmisje podczas Tour de France.

24. Ceremonia roku: Prezes Dariusz Banaszek przybijający żółwiki na podium wyścigu drużynowego kobiet podczas Pucharu Świata w Pruszkowie.

25.Kucharz roku: Agnieszka Baranowska żywiąca Darka podczas transmisji z Touru doskonałymi makaronami.

26. Nagroda dobrej roboty: Trener Siwek, kierujący dziecięcym klubem w Mszanie, który dla mnie jest przedstawicielem wielu podobnych, bezimiennych, trenerów pasjonatów poświęcających swój czas i pieniądze dla szkolenia dzieciaków. Gdybym miał wartościować przyznawane tu nagrody, to powinni oni dostać tę najwyższą.

27. Złote pióro: Pośmiertnie Bogdan Tuszyński, który jak nikt inny udokumentował historię polskiego kolarstwa.

28. Kobieta roku: Agata Lang, która weszła do władz UEC.

29. Nagroda kultywowania historii: Artur Chart, Kamil Błachnio i Paweł Sapiecha za urządzenie fascynującej wystawy starego kolarstwa podczas torowego Pucharu Świata w Pruszkowie.

30. Najlepsi sąsiedzi (i kibice ): Mieszkańcy Maastricht, którzy tłumnie wyszli na plac miasta i zgotowali wspaniałe przyjęcie Tomowi Dumoulinowi po wygraniu przez niego Giro. Na tę okoliczność zaśpiewali mu nawet wspólnie piosenkę.

31. Majsterztyk dyplomacji: Komunikat UCI o polubownym załatwieniu skargi Bory na niesłuszne wykluczenie z Touru Petera Sagana.

32. Sędzia kalosz roku: Philippe Marien, który podjął pochopną decyzję o najwyższej karze wykluczenia w bardzo wątpliwej sytuacji Petera Sagana z TdF. Finał sprawy punkt wyżej.

33. Najbardziej fascynująca historia: Filip Maciejuk, kiedy na mistrzostwach świata odbierał medal, skradziono mu rower, w kolejnym wyścigu połamał się w kraksie. Na razie jest 2:1 dla pecha, za rok powinno być odwrotnie.

34. Metamorfoza roku: Bradley Wiggins, który z kolarza przekwalifikował się na wioślarza i myśli o medalu olimpijskim.

35. Sprawiedliwość dziejowa: W roli głównej Froome i jego rywale Aru oraz Quintana podczas Tour de France. Na jednym z górskich etapów Chris miał defekt i w tej samej chwili zaatakowali go Aru oraz Quintana. Froome dopędził ich, a potem zadał dotkliwe straty. „Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe” - pewnie chciał im zakomunikować.

36. Nagroda komunikacji: Podnoszony most zwodzony tuż przed nadjeżdżającą ucieczką z Katarzyną Pawłowską na kilka kilometrów przed metą podczas jednego z etapów wyścigu dookoła Norwegii. Rzeczką przepłynął małą łódeczką wodniak, który przyjaźnie pomachał kolarkom. Im raczej nie było do śmiechu, bo chwilę potem dojechał peleton.

37. Foch roku: Wycofanie się CCC ze sponsorowania PZKol. Fochy mają to do siebie, że przemijają, co nie dotyczy pamiętliwych do śmierci słoni.

38. Babol roku: Wezwanie ministra sportu w ramach odpowiedzialności zbiorowej do dymisji wszystkich bez wyjątku członków zarządu PZKol bez udowodnienia winy.

39. Odgrzewany kotlet: Wskrzeszenie rzekomej afery motorkowej z Cancellarą w roli głównej, czyli ciąg dalszy reklamy rowerów elektrycznych.

40. Sknera roku: Chris Froome, który nie pozwolił wygrać klasyfikacji punktowej Matteo Trentinowi podczas Vuelty.

41. Najgłupsze wytłumaczenie zażycia środków dopingowych: Michele Bresciani, który tłumaczył się tym, że do jego pożywienia wskoczyła niechcąco przekrojona pigułka furosemidu - lekarstwa jego mamy. Jako dowód przedłożył filmik z mamą połykającą ten lek. UCI uwierzyło w tę wersję, dając jasny przekaz: jak biesiadujesz w towarzystwie chorej mamy, to lepiej dla ciebie, żebyś to nagrywał.

42. Kwaśna cytryna: Marek Bobakowski, Kamil Wolnicki oraz Radosław Leniarski za teksty, które wyolbrzymiając naganne fakty opierające się na nie sprawdzonych pomówieniach, zachwiały wizerunkiem polskiego kolarstwa. Przykłady nieodpowiedzialnego pisarstwa pod publikę, atakującego czytelnika krzykliwymi tytułami.

43. Najgorsi taktycy: Kierownictwo Astany, które przedwcześnie kreowało Fabio Aru na gwiazdę pierwszego formatu, a nie umie nawet zapanować nad skuteczną jazdą całego zespołu dla lidera. Astana zasłużyła sobie na to wyróżnienie już znacznie wcześniej, nie umiejąc prowadzić w jednym zespole Aru, Nibaliego i Landy.

44. Nagroda skarżypyty: Drużyna Sky, która podczas Touru podkablowała kolarzy AG2R, publikując filmik na którym dwaj kolarze tego zespołu jechali na „sztywnym holu” auta technicznego, za co wylecieli z wyścigu.

45. Złamana szprycha: Otrzymuje ją minister środowiska za zapowiedź zakazu jazdy rowerzystom po wałach Wisły. W ten projekt zaangażowało się wiele gmin, uruchomione jest dotowanie inwestycji ze środków UE. Podobno minister miał się wycofać z tego upublicznionego zamiaru, ale gminy mają wnosić za użytkowanie wałów nie wiadomo jakie opłaty. Chyba rowerzyści mają przechlapane, bo najpierw jeden minister łączył ich z wegetarianami, teraz drugi zamyka trasy, a trzeci odbiera dotacje do związku.

46. Upadek roku: Niespodziewane usunięcie Briana Cooksona z funkcji prezesa UCI jako wynik m.in. dziwnych mistrzostw świata w Katarze w zeszłym roku.

47. Bomba roku: Zwolnienie z PZKolu dyrektora sportowego, od czego rozpoczęła się wielka wojna na górze naszego kolarstwa. W ogólnej strzelaninie, jaka się po tym wywiązała, jest już kilku rannych. Odłamkowym trafiło w całe kolarstwo.

48. Pacjent roku: Chris Froome, który na Vuelcie, jako astmatyk, zażył dwukrotnie większą niż dopuszczalna dawkę sterydów. Obłok sterydów - niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji - pozostanie wokół niego już do końca kariery.

49. Nagroda im. St. Wyspiańskiego oznaczona mottem „Miałeś chamie złoty róg…”: Działacze kolarscy, którzy zamiast działać wspólnie, wzajemnie wkładają sobie kije w szprychy. Skutek - odejście sponsorów. Wierzę, że nie trzeba dopisywać fragmentu o sznurze.

50. Światełko w ciemnym tunelu: Przyznanie Polsce praw do organizacji torowych mistrzostw świata w 2019 roku oraz zapowiedź organizacji w tym samym roku nowego wyścigu dla kobiet Tour d’Occitanie we Francji przez Pierre’a Boue’a - tego samego, który organizował kobiecą Wielką Pętlę. Będzie wyścig na miarę Giro i starych kobiecych Tour de France. Szanse dla naszego kolarstwa do wyjścia z depresji wizerunkowej oraz dla kolarstwa kobiecego do stworzenia wyścigu na miarę dużych ambicji.