pro-cycling.org
Oświadczenie prezesa Polskiego Związku Kolarskiego
napisał: Artur Pierzyński (2017-11-16 15:28:12/przeczytano 254 razy).

Od kilku tygodni w Polskim Związki Kolarskim wrze. W mediach pojawiają się kolejne wywiady i oświadczenia m.in. prezesa Dariusza Banaszka, członków zarządu Franciska Harbacewicza i Piotra Kosmali, właściciela CCC S.A. Dariusza Banaszka - byłego już sponsora PZKol czy nawet byłego prezesa Wojciecha Walkiewicza. Zainteresowani przerzucają się oskarżeniami, wytykając sobie na wzajem błędy i urazy. Dziś prezes PZKol Dariusz Banaszek wydał oficjalny komunikat, w którym zapowiada zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów celem dokonania zmian w składzie Zarządu Związku.





KOMUNIKAT
Prezesa Polskiego Związku Kolarskiego
z dnia 16 listopada 2017 r.


W związku z pogłębiającymi się różnicami poglądów w Zarządzie PZKol, w dniu 15 listopada br. skierowałem do członków Zarządu wniosek o podjęcie uchwały, w trybie obiegowym, w sprawie zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów, jeszcze w grudniu 2017 r., w celu dokonania zmian w składzie Zarządu Związku.

Po oddaniu głosów wszystkich członków Zarządu, treść uchwały zostanie podana niezwłocznie do wiadomości Delegatów oraz wiadomości publicznej, zgodnie z przepisami Statutu PZKol.

Jednocześnie, w związku z opublikowanymi w ostatnich dniach wywiadami udzielonymi przez Panów Dariusza Miłka, Franciszka Harbacewicza oraz Wojciecha Walkiewicza oświadczam co następuje:

- Do dnia wydania niniejszego komunikatu Polski Związek Kolarski nie otrzymał żadnych wyników audytu prowadzonego przez firmę PwC ,

- Żądanie ustąpienia ze stanowiska Prezesa przedstawił mi Pan Dariusz Miłek po raz pierwszy na spotkaniu w siedzibie CCC S.A. już w dniu 5 października br., w trakcie prac nad audytem,

- Po raz drugi żądanie to zostało przedstawione w trakcie posiedzenia Zarządu w dniu 10 października br.,

- W trakcie tego samego posiedzenia Pan Dariusz Miłek oświadczył, że kończy współprace z PZKol,

- W dniu 11 października, po oświadczeniu Pana Dariusza Miłka o zaprzestaniu współpracy z PZKol, przerwane zostały prace nad audytem,

- Powodem wstrzymania prac było przekroczenie przez prowadzących audyt jego zakresu i nieuprawniona próba kontroli bieżącej działalność Związku bez właściwego umocowania,

- Żądanie mojej dymisji i zerwanie współpracy z CCC nie miało nic wspólnego z zaprzestaniem prac nad audytem oraz utajnianiem jego wyników albowiem prace wstrzymano post factum a wyników audytu, pomimo wielu monitów, do dnia dzisiejszego nie przekazano,

- W dniu 6 listopada br. Pan Marcin Ginel przedstawiciel PwC poinformował mnie, w drodze mailowej, że nie przekaże raportu z audytu albowiem nie ma jeszcze jego wyników,

- Z oświadczenia Pana Dariusza Miłka oraz jego pracownika Pani Darii Sulgostowskiej – kierownika działu w CCC S.A. , zamieszczonego na łamach prasy internetowej wynika, że posiadają oni wiedzę na temat materiałów uzyskanych w wyniku prowadzonego audytu. Nie widzę żadnych powodów, dla których Pan Dariusz Miłek zataja te dane domagając się jednocześnie ich ujawnienia,

- Podtrzymuję wszystkie dotychczasowe twierdzenia zawarte w moich wypowiedziach na temat przyczyn zerwania współpracy CCC z PZKol. Obecne tłumaczenia Pana F. Harbacewicza czy Pana Dariusza Miłka dotyczące propozycji finansowej za moją dymisje są sprzeczne z faktami i zasadami logiki. Pan Franciszek Harbacewicz spotkał się z Panem Dariuszem Miłkiem jeszcze przed posiedzeniem Zarządu PZKol. Jaki jest sens zadawania bezsensownych pytań, skoro Pan Dariusz Miłek nie wiedział, że Pan Franciszek Harbacewicz rozdaje jego 20 mln zł, a Pan Harbacewicz wiedział, że nie miał na to zgody Pana Miłka?

- Oświadczam także, że całkowicie nieprawdziwe są zarzuty Walkiewicza skierowane w stosunku do mojej osoby. Proponuje mu przyznanie się do winy i pokorne przeprosiny całej rodziny polskiego kolarstwa. Oto sprawca całego zadłużenia i sytuacji w PZKol, który zadłużył Związek na 23 mln zł, został skazany za przestępstwa związane z zarządzaniem polskim kolarstwem, stroi się w piórka moralisty i stara się odwrócić uwagę od swoich grzechów obelgami i pomówieniami. „Diabeł w ornat się stroi i na mszę dzwoni” mawiał klasyk w takich sytuacjach. Nie dam się sprowokować Panu Walkiewiczowi, bo osoba prowokatora na to nie zasługuje.

Z całą stanowczością zapewniam wszystkich zainteresowanych, że sprawy wywołane przez Pana Dariusza Miłka i będące przedmiotem nie istniejącego jeszcze formalnie audytu nie dotyczą bieżących spraw Polskiego Związku Kolarskiego tj. obecnej kadencji Zarządu. Sprawy te miały mieć miejsce w przeszłości i mają charakter wyłącznie historyczny. Dziwi fakt, że Pan Dariusz Miłek w czasach gdy te rzekome zdarzenia miały miejsce finansował kolarstwo, a teraz gdy sprawa jest bezprzedmiotowa i wyłącznie historyczna, wskazuje je jako podstawę do zakończenia współpracy.

Wyrażam głębokie przekonanie, że Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Delegatów dokona stosownych zmian w Zarządzie, a nowy Zarząd z mocną legitymacją, będzie mógł zająć się sprawami merytorycznymi i rozwiązywaniem bieżących problemów. Mam także nadzieję, że umożliwią to moi koledzy z Zarządu poprzez oddanie głosu nad procedowaną uchwałą o zwołaniu Zgromadzenia.

Prezes Polskiego Związku Kolarskiego
Dariusz Banaszek